Dawno, dawno temu Lublin był wspaniałym grodem położonym na wzgórzu, które obecnie zajmuje Stare Miasto. Wiele kultur, religii i zwyczajów współistniało tu w zgodzie i harmonii. Mieszkańcom żyło się dostatnio i zgodnie, a ładu, sprawiedliwości oraz dobrobytu strzegł Żmij. Z wyglądu budził lęk – miał ostre jak sztylety pazury, ciało pokryte gadzimi łuskami, długi, silny ogon zakończony jadowym kolcem. Z ogromnego ciała, które wzbijało się w powietrze za pomocą skrzydeł, wyrastały trzy grube szyje zwieńczone trzema groźnymi głowami. Żmij posiadał władzę nad piorunami i ognistymi zjawiskami na niebie, dlatego mógł chronić ludzi przed atakami smoków powietrznych.
W tym roku Żmij powraca, żeby ponownie strzec Lublina! Z okien Trybunału Koronnego wystawia swoje szyje i ogony, aby dać znać mieszkańcom miasta, że nadal nad nimi czuwa. I choć wygląda groźnie, otacza swoją opieką Kozi Gród.
Dawno, dawno temu zegar na Bramie Krakowskiej miał swojego osobistego opiekuna. Pan Lutowski, bo tak nazywał się najsłynniejszy lubelski zegarmistrz, sprawował pieczę nad nakręcaniem, konserwacją i pilnowaniem punktualności zegara. Niestety, pan opiekun miał poważną słabość – często zdarzało mu się zaglądać do kieliszka, przez co nieuważnie zasypiał nie zdążając nakręcić zegara, a przez co prawie nigdy nie był on punktualny. Gdy po śmierci zegarmistrza wszyscy mieszkańcy liczyli na to, że w końcu zegar na Bramie Krakowskiej przestanie mieć w całym kraju złą sławę z powodu swojej niepunktualności, okazało się, że dusza opiekuna nadal majstruje w mechanizmie zegara. Niesforny duch przesuwał wskazówki to w przód, to w tył, a przestał dopiero, gdy mechanizm wymieniono na nowocześniejszy.
Podczas tegorocznego Festiwalu Legend duch-psotnik znowu czai się z Bramy Krakowskiej rozglądając się za okazją, by przesunąć wskazówkę, choćby troszeczkę i przywrócić Lublinowi dawną sławę niepunktualności.
Instalacja to współczesne monidło - trójwymiarowy fotostand służący do wykonania pamiątkowego zdjęcia w bajkowym kostiumie inspirowanym historią Rusałki i legendą o Czarciej Łapie – połączenie obiektu zabawowego z formą teatralną!
Składać się będzie z dwóch pełnowymiarowych, przestrzennych postaci w bogato zdobionych strojach i charakteryzacji, zatrzymanych w scence sytuacyjnej. Możecie wcielić się w rolę tej postaci ubierając autentyczny strój! Obiekt dostępny będzie również nocą, co otwiera przed Wami nowe możliwości! W instalację wpisane zostaną skrócone formy legend - oczywiście - w końcu to Festiwal Legend!
Instalację znajdziecie w przestrzeni Starego Miasta.
Design in Air to wspólny szyld brytyjskich artystów tworzących nowoczesne autorskie projekty w stylu sztuki performatywnej. Swoje projekty realizują na całym świecie współpracując m. in. z organizacją Greenpeace czy firmą Dyson, a także tworząc dekoracje podczas wydarzeń takich jak Letnie Igrzyska Olimpijskie w Londynie, czy festiwale muzyczne, np. Lollapalooza w Stanach Zjednoczonych czy Fuji Rock Festival w Japonii.
Ich wyjątkowo kreatywne prace w tym roku mamy okazję podziwiać w Lublinie!
Paweł Totoro Adamiec - fotograf, charakteryzator, projektant, wykładowca. W swojej twórczości często sięga po nietypowe materiały i techniki. Inspiracje odnajduje w przyrodzie, baśniach, muzyce oraz w świecie mody, stawiając na niepowtarzalność przedstawionych historii oraz na możliwość dowolnej ich interpretacji. Jego instalacje mogliśmy oglądać wielokrotnie, m. in. w Centrum Spotkania Kultur czy w przestrzeni miejskiej podczas Nocy Kultury.