W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z serwisu lublin.eu oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień Twojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.Zamknij

Drukuj stronę do PDF Fotograf, autor kolekcji szklanych negatywów z Rynku 4 najprawdopodobniej odnaleziony

07.08.201510:32

Wydawać by się mogło, że przy skali zniszczenia jakie w czasie wojny dotknęło lubelskie miasto żydowskie, ale też i cały Lublin nie można już odnaleźć nic co byłoby jakimś znaczącym materialnym śladem życia, przedwojennego polsko-żydowskiego miasta. I oto po latach, z ciemnej kryjówki zrobionej na strychu jednego z lubelskich domów przychodzą do nas jak duchy twarze mieszkańców utrwalone na szklanych negatywach. Siłą tych zdjęć, zrobionych jeszcze zanim wybuchła wojna, są właśnie te twarze, sfotografowane z niezwykłą wręcz ostrością. Cała ta kolekcja trafiła do Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” dokładnie w czasie gdy prowadzonych jest szereg działań upamiętniających 70-tą rocznicę zagłady lubelskich Żydów.

Tomasz Pietrasiewicz

2700 szklanych negatywów z kamienicy przy Rynku 4 to największa odnaleziona w Lublinie kolekcja negatywów. Minęły 3 lata od czasu, gdy przy okazji porządkowania kamienicy i wykonywania badań architektonicznych, poprzedzających prace remontowo-adaptacyjne natrafiono na stos połamanych i niszczejących negatywów.

Dzięki trosce Krzysztofa Janusa, prowadzącego nadzór budowlany w obiekcie, który wstępnie odczyścił, posegregował i zeskanował negatywy dziś każdy może oglądać całą kolekcję na stronach Pracowni Ikonografii Ośrodka „Brama Grodzka - Teatr NN”:
www.negatywy.teatrnn.pl

Dzięki publikacji zdjęć w internecie, wywieszeniu powiększonych odbitek w oknach kamienic na Starym Mieście w Lublinie i licznych artykułach prasowych udało nam się ustalić tożsamość osób z 15 fotografii.

Wciąż jednak brakowało najważniejszego. Pytaniem, które nurtowało wszystkich, którzy zetknęli się z kolekcją było: Kim jest autor szklanych negatywów? Przez ostatnie trzy lata trwały badania nad fotografiami, w archiwach i miejscu odnalezienia negatywów.

Na negatywach udało się odszukać napisy w języku polskim i w jidisz. Marcin Sudziński, w trakcie prac zabezpieczających szklane negatywy oznaczył także odciski palców, które pozostawiła osoba wywołująca odbitki - najprawdopodobniej autor fotografii.

Ludzie na fotografiach nie należeli najprawdopodobniej do najbogatszych warstw społecznych lublina. Fotografie wskazywały, że ich autor nie był zamożny i nie miał swojego atelier. Około 80 fotografii portretowych wykonano na klatce schodowej w kamienicy Rynek 4. To pozwalało przypuszczać, że ich autor był z tym miejscem mocno związany. Ze względu na liczne fotografie żydów lubelskich (a także fotografii z otwarcia Jesziwy) można było przypuszczać, że autor należał do społeczności żydowskiej.

Na początku roku 2015 rozpoczęliśmy w Ośrodku projekt „Lublin. 43 000”. Ma on przywrócić pamięć o żydowskiej społeczności naszego miasta, która stanowiła 1/3 mieszkańców Lublina. Katalogujemy każdą, choćby najmniejszą wzmiankę o poszczególnych osobach.

W ramach tego projektu budynkiem pod adresem Rynek 4 zajął się nasz współpracownik - Jakub Chmielewski. Kilka dni temu, przeglądając dokumenty z Archiwum Państwowego w Lublinie natrafił na sensacyjne odkrycie. W roku 1940 pod numerem 15 mieszkał Abram Zylberberg, lat 57. Fotograf! Miał dwójkę współlokatorów: Cywię Szajner, lat 35 i Mojżesza Szajnera, lat 4. Kim dla niego byli? Możemy tylko przypuszczać. Wiemy jeszcze, że od dwóch lat zalegał z czynszem.

Ponieważ to jedyny fotograf, jakiego udało się na przestrzeni lat powiązać z kamienicą przy Rynku 4 nie może być mowy o przypadku. Najprawdopodobniej odnaleźliśmy autora kolekcji szklanych negatywów, którą nazwaliśmy „Twarze nieistniejącego miasta”.