W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z serwisu lublin.eu oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień Twojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.Zamknij

Drukuj stronę do PDF Klasztor kultury otwarty

28.09.201322:53

W piątkowy chłodny wieczór, na placu przy figurze Jezusa Frasobliwego, który stał się amfiteatrem otwarcia Centrum Działań Artystycznych zebrali się dosyć licznie zaproszeni goście z Polski, a wśród nich mieszkańcy Lublina. Fasada i rozbudowana część poddasza stała się ekranem dla dokumentu Rafaela Lewandowskiego spektakl światło-dźwięk-obraz, oraz filmu autorstwa Andrzeja Mathiasza "Magia kultury”, który prezentował i promował wyłącznie agendy Centrum Kultury. Uroczystego otwarcia poklasztornych budynków, w której swoje siedziby mają trzy niezależne od siebie placówki kulturalne: Centrum Kultury, Miejska Biblioteka Publiczna oraz Ośrodek Międzykulturowych Inicjatyw Twórczych "Rozdroża” - dokonał prezydent Krzysztof Żuk. Budynek liczy blisko 8 tys. m kw. powierzchni. Gościem honorowym uroczystości była żona prezydenta RP Anna Komorowska. Kilka minut po 19 –tej bryła budynku ożyła. Tańczyły refleksy świetlne, żywe, różnorodne, zmienne w rytm dostojnej muzyki. Żyła własnym życiem, oddychała, pulsowała, emanowała. Organiczna. Feeria barw. Tak jak żywa i różnorodna jest kultura, tak jak żywe i różnorodne będą działania CK, MBP i „Rozdroża”. Do północy „serce serc kulturalnego Lublina” biło i było dostępne dla zwiedzających, na których czekały wszechobecne niespodzianki - wystawy, prezentacje i spektakle. Jak przystało na klasztor centrum wiedzy - poza kaplicą, gdzie się modlono - było zawsze w b i b l i o t e c e. To też nieprzypadkowo Pani Prezydentowa pierwsze kroki skierowała do Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego. Honorowego gościa podejmowała dyrekcja MBP – Piotr Tokarczuk (dyrektor) i Renata Filipiak (wicedyrektor), oraz bibliotekarki Filii nr 2. Była pamiątkowa fotografia na tle ławki i latarni , gdzie można czytać książki. Pierwszym czytelnikiem, który spoczął na ławeczce i wziął do ręki książkę był prof. UMCS -Jerzy Bartmiński. Tego wieczoru do biblioteki napływały strumienie miłośników czytania. Wśród pierwszych, który się wpisał do Księgi Pamiątkowej był ks. Profesor KUL JP II Alfred Wierzbicki, jednocześnie wikariusz arcybiskupa ds. kultury. Wśród znamienitych zauważonych gości byli m.in. Zygmunt Nasalski z Małżonką, prorektor PL prof. Andrzej Wac-Włodarczyk, prodziekan Wydziału Artystycznego UMCS prof. Mariusz Drzewiński, panie z Bibliotekoznawstwa UMCS dr hab Maria Juda i dr Anita Has-Tokarz; Zofia Ciuruś z WBP, ks. Prof. KUL JP II- Leon Dyczewski, Adam i Małgorzata Kulikowie, Bogdan Wróblewski z „Akcentu”, Krzysztof Siczek z małżonką- Radny Miasta Lublin, Marta Kurowska, i wielu serdecznych Przyjaciół którzy podziwiali pięknie wyposażone „liberatorium”. Tutaj można było obejrzeć prezentacje historii Klasztoru Panien Wizytek przygotowana przez młody zespół bibliotekarek Filii nr 2*. Zakon Sióstr Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny (łac. Ordo Visitationis Beatissimae Mariae Virginis – VSM), zwanych potocznie wizytkami, założony został w 1610 roku na terenie księstwa Sabaudii przez świętego Franciszka Salezego i świętą Joannę Franciszkę Frémyot de Chantal. Zaś Fundacja lubelska czyli klasztor lubelski powstał dzięki hojnym i dobrze sytuowanym fundatorom otrzymał możliwość szybkiego rozwoju. Jego donatorami byli: Stanisław Chomentowski wraz z żoną Dorotą z Tarłów, Jan Szembek, kanclerz wielki koronny oraz jego żona Ewa. Domem macierzystym dla wspólnoty lubelskiej był klasztor wizytek krakowskich. Akt fundacyjny wystawiono 24 czerwca 1723 roku. Dla sióstr przeznaczono teren pod budowę kościoła i klasztoru (dzisiejsze budynki Centrum Kultury) oraz znacznej wielkości ogród. Dla zabezpieczenia finansowego klasztoru i na wsparcie jego działalności fundatorzy przewidzieli dochody z trzech posiadłości: Motycza, Rur i Krężnicy. Tak więc sponsoring jest stary jak świat tylko dzisiaj inaczej realizowany. Przed filią na korytarzu mapa z siecią 37 filii bibliotecznych rozsianych po Lublinie wraz z nowym logo biblioteki - napis MBP jak rozstawione książki na półce - w barwach flagi miejskiej Nieustanny potok odwiedzających przelewał się korytarzami nowo oddanego zespołu poklasztornego. Na korytarzach grajkowie witający gości. Panie z słonecznikami. Fotografia na szkle z camerą obscura. Galerie . Na wirydarzu otwartym tańczący z ogniami, muzyka ludowa, pisanie i rysowanie na tablicach MBP. W Sali dawnej lustrzanej był wysublimowany bankiet co do smaków i estetyki. Chciało się połykać jak wszystko tego wieczoru. Przypomina to noc Stworzenia. Wszystko dobre i piękne. W wirydarzu zadaszonym – kawiarnia. Wszystkie stoliki zajęte. Ludzie czekali w kolejce na wejście do budynku. Każdy chciał obejrzeć zmodernizowany i odremontowany -„nowy klasztor kultury”. Sacrum kultury w sacrum architektury. Tylko kontemplować i medytować. Nie samym człowiek żyje chlebem, ani polityką czy kryzysami. Potrzeba duchowej odskoczni, ale nie alienacji. To ubogaca człowieka. Na poziomie pierwszym dalszy ciąg - wspomnę tylko hasłowo - wystaw, prezentacji, pokazów, warsztatów. Instalacje, próby teatralne, jednominutówki. Performance. Galeria Czarna, Galeria Biała, Sala Widowiskowa. Pieśni polskie – prezentacja pracy warsztatowej śpiewu tradycyjnego prowadzonej przez Monikę Mamińską w Ośrodku „Rozdroża”. Koncert grup warsztatowych – Sala Rozdroży. Świat kolorowy, pełny muzyki, dźwięków, obrazów. Szeroki wachlarz działań artystycznych. Performance. Tego się nie da opisać. Nie potrafię. Tutaj trzeba było być i chłonąć atmosferę dumnych Lublinian z odnowionego miejsca kultury. Finał o północy, a w nim koncert światowej klasy jazzmana Michała Urbaniaka i zespołu Tie Break. Tak będzie się działo przez tydzień, codziennie…jak przy stworzeniu świata, ale na naszą modłę i marzenia, pragnienia. Lublin się zmienia na naszych oczach, a my w nim. Oby tak było czego Lublinianom i sobie z całego serca, umysłu, zmysłów życzę w sposób niecodzienny redaktor Niecodziennika. Chrystus Frasobliwy dopilnował przez tyle lat tego świętego miejsca, dzisiaj uśmiecha się, bo będzie służyło dobru C z ł o w i e k a . Klasztor kultury otwarty. Amen! Jerzy Jacek Bojarski