W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z serwisu lublin.eu oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień Twojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.Zamknij

Drukuj stronę do PDF Panie Cygan: To się nie sprzeda

24.06.201521:16

Niedziela – dzień odpoczynku, a przede wszystkim to Dzień Pański ! Zawsze kiedy jadę samochodem, słucham Radia Lublin. Właśnie zaproszony udałem się w kierunku Areny na imprezę dla dzieci. Łatwo się mówi -  magia radia, trudniej ją stworzyć. Tym razem audycja mnie wkręciła od razu. Zapyta ktoś dlaczego? To prawda, że jest wiele nazwisk, które zabierają głos w tym mass medium i wielu redaktorów. Mam wielu ulubionych też w lubelskiej rozgłośni. Każdego cenię za jego profesję w swej dziedzinie, barwę głosu, za osobowość i pasję na antenie. O tym innym razem. Teraz o tym jak to głos, redaktor - Mistrzyni Mowy Polskiej - Grażyny Lutosławskiej zelektryzował mnie podczas  witania Gościa  Jacka Cygana – Mistrza Tekstów Piosenek. 

Zamiast udać się w planowanym kierunku, zawróciłem samochód i pognałem w ramach przepisów 50 km na godzinę w stronę lubelskiej rozgłośni. Po co. Tego nie wie nikt. - nawet sam nie przypuszczałem co chcę zrobić. Przy sobie mam zawsze aparat fotograficzny, co mnie raz naraziło na kłopoty (sic!). Zaparkowałem na ulicy Obrońców Pokoju, doczekałem końca audycji i postanowiłem ich sfotografować razem. Byłem optymistą, bo moje marzenia zawsze się spełniają. Oboje niecodzienni. Rozmowa na wysokich obrotach. Niebywała kultura dialogu i wartości. Moc wypowiadanego słowa w kontekście życia  mnie uwiodła. Treści wypowiadane o tekstach piosenek jakie stworzył Jacek Cygan przekonały mnie dosłownie, że „Życie jest piosenką”.  To one stały się pretekstem rozmowy nietuzinkowej redaktor i nieprzeciętnego Gościa. W niedzielę wieczorem Lublinianie mogli je usłyszeć w Centrum Kultury  w ramach festiwalu „Dźwięki słów”.  Zaś Jacek Cygan, reżyser, autor scenariusza  był gospodarzem wieczoru . Kiedy w  radiowej rozmowie między Grażyną Lutosławską a Jackiem  Cyganem przewijał się laitmotiv  „to się nie sprzeda”, o piosenkach, które od lat śpiewają najlepsi polscy wokaliści, a wraz z nimi cały kraj, to się wierzyć nie chce, że ktoś mógł kiedyś powiedzieć: „Panie Cygan, to się nie sprzeda”. Pomyślałem  sobie z przekąsem -  jakie to „swojskie i polskie”, że  nie docenia się ludzi z bożym talentem. Panie Jacku, ja to kupiłem od razu słuchając, o czym Pan wspominał, na antenie, choć bez pieniędzy….  Jest Pan Poetą, Poetą muzycznym. Jak krawiec szyje  konkretne ubranie na zamówione,  tak Pan  tworzy piosenki pod konkretnych wykonawców. I tak  na przykład „Jaka róża taki cierń”, to piosenka napisana specjalnie dla Edyty Geppert, czy  Ryszard Rynkowski nie namawiałby nas, byśmy „Wypili za błędy”. Piosenkę zamówioną przez Marylę Rodowicz  o Agnieszce Osieckiej „Łatwopalni” napisał przez jedną noc. Tak więc każda piosenka ma swoją historię, która często okazuje się zupełnie niezwykła. Każda zrodziła się z przyjaźni tekściarza i wykonawcy. To o tym na antenie rozmawiali w fascynujący sposób   Lutosławska i Cygan. To mnie urzekło. Spontaniczność moja zaowocowała fotografiami w Radio Lublin i spacerem z Jackiem Cyganem na cmentarz na ul. Lipowej. Odwiedziliśmy grób jego teściów i pomodliliśmy się razem. Zapalił lampkę na ich grobie. Odwiozłem go do hotelu „Victoria”, rozmawialiśmy tak jakbyśmy się znali od lat. Zwyczajny Pasażer od niezwykłych tekstów – cybernetyk z wykształcenia.

Jerzy Jacek Bojarski
fot. Jerzy Jacek Bojarski