W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z serwisu lublin.eu oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień Twojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.Zamknij

Drukuj stronę do PDF Rok Stanisława Moniuszki rozpoczęty!

09.01.201916:05

W sobotę 5 stycznia 2019 r. o godz. 14 - tej rozpoczął się ROK STANISŁAWA MONIUSZKI. Nie tylko polski, bo ogłosiło go także na wniosek Polski, Litwy i Białorusi  - UNESCO. To ważne i piękne. Może uda się takiej okazji Polakom nie zmarnować!  
Imieniem Kompozytora nazwano Dworzec Centralny w Warszawie. Tablicę poświęconą Kompozytorowi - autorstwa Tomasza Górnickiego, umieszczono przy wschodnim wejściu na parter dworca od strony ul. Emilii Plater. 
W uroczystości wziął udział wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, prezes Towarzystwa Miłośników Muzyki Moniuszki Jolanta Rostworowska, pełnomocnik MKiDN ds. organizacji obchodów 200. rocznicy urodzin Stanisława Moniuszki Waldemar Dąbrowski, prezes Polskich Kolei Państwowych S.A. Krzysztof Mamiński, prezes zarządu PKP Intercity Marek Chraniuk, członek zarządu Fundacji im. Stanisława Moniuszki Elżbieta Janowska-Moniuszko oraz potomkowie kompozytora.   Częścią uroczystości był koncert studentów Uniwersytetu Muzycznego w Warszawie, którzy zaśpiewali /w strojach z epoki/ arie z wybranych oper Moniuszki, stojąc obok choinki w wielkiej Hali Dworcowej. Na koniec Włodek Pawlik przerobił na jazzowo najsłynniejszą pieśń Moniuszki – „Prząśniczkę”. 
Dworzec nie jest arcydziełem architektury, ale miejscem, które z powodów prozaicznych zmuszeni są oglądać tysiące ludzi różnych narodowości, więc może rzeczywiście „jedna osoba na tysiąc”, jak zasugerowała prapraprawnuczka kompozytora - Elżbieta Stanisława Janowska-Moniuszko zauważy tablicę i zechce się czegoś więcej dowiedzieć na temat osoby na niej uwiecznionej. To już przecież coś! 
Bo jeśli Polakom nic nie mówi nazwisko Fryderyk Chopin (a były pokazywane takie sondy uliczne przed Rokiem Chopina – 2010), to tym bardziej nazwisko Stanisława Moniuszki.  A szkoda. Świetnym doprawdy kompozytorem był! I pewnie tylko z typowej polskiej abnegacji wynika fakt, że tak wiele partytur pozostało w rękopisach (na szczęście jeszcze zachowanych w warszawskim WTM-ie)  (1) 
 
Tego samego dnia o 19-tej Piotr Gliński i Waldemar Dąbrowski - dyrektor Teatru Wielkiego Opery Narodowej  - otworzyli oficjalnie obchody Roku Moniuszkowskiego. Odbyło się to w Teatrze Wielkim Operze Narodowej, skąd program II Polskiego Radia transmitował estradowe wykonanie "Halki" Stanisława Moniuszki we włoskiej wersji językowej. Fascynujące brzmieniem arcydzielnych fraz Moniuszki, jak i brzmieniem tak bardzo „muzycznego” języka włoskiego. Jak mi szkoda, że nie dożył tego wspaniałego momentu premiery w języku włoskim (o której marzył i sam kompozytor!) miłośnik języka i kultury włoskiej, także wybitny filozof-italianista prof. Andrzej Nowicki, który Moniuszkę kochał nawet bardziej niż Chopina, a mnie sprowokował do pisania o przyjacielu Stanisława Moniuszki – Włochu Achillesie Bonoldim, który jest autorem włoskiego tłumaczenia libretta. Mam nadzieję, że uda mi się odtworzyć mój artykuł o tym niezwykłym człowieku i artyście z Moniuszką, ale i Polską tak bardzo związanym, że właściwie był on Włochem - spolszczonym z wyboru! 
W ten sposób Nowicki, sam mający z Włochami wyjątkowe zupełnie kontakty (2) zapalił mnie do pomysłu pisania o Bonoldim, a także przekształcił mój letni stosunek do Moniuszki, który wyniosłam ze szkoły (dlaczego, oto jest pytanie?) w głęboko przemyślany i wielki szacunek do osoby i dzieła kompozytora niezwykłego, który ma w swoim dorobku genialne pieśni i opery! 
Ale wróćmy do sobotniego wydarzenia. Moniuszko został przez zespół Fabio Biondiego  „Europa Galante” (3) pokazany jako  w y b i t n y  kompozytor. Dyrygent w nagranej z nim przez Dwójkę rozmowie z Mileną Gąsienicą powiedział o wielkiej fascynacji kompozytorem, jego talencie dramatycznym, wielkiej kulturze muzycznej i wspaniałym warsztacie, które stopniowo odkrywał pracując nad „Halką”.  Szkoda, że nadal to artyści innej narodowości odkrywają dla nas piękno dzieł polskich kompozytorów. Tak było z Szymanowskim, tak jest z Moniuszką, bo Chopin „sam się zatroszczył” o popularność w Europie, mieszkając w Paryżu – ówczesnej stolicy europejskiego świata kultury.   

Mogę sobie wyobrazić jak bardzo poruszające, chwytające za (szczególnie polskie!) serce musiały być te wszystkie cudowne fragmenty: arie – pieśni Halki „Jako od wichru krzew połamany” czy "Gdyby rannym słonkiem", genialny „Mazur” z I aktu, tańce góralskie z III aktu czy wreszcie najsłynniejsza aria Jontka z IV aktu „Szumią jodły na gór szczycie”, słuchane na żywo, skoro przy odbiorniku dały asumpt do doprawdy wielkiego wzruszenia. Jak to dobrze, że oprócz VIP-ów (jakże często na muzykę głuchych absolutnie, ale zajmujących krzesła na widowni z przyczyn prestiżowych, niestety), dzięki zdemokratyzowanemu przez fale radiowe odbiorowi i tacy maleńcy ludzie, a wielcy melomani, jak niżej podpisana, również mogli i jeszcze będą mogli wysłuchać w Roku Moniuszkowskim fascynujących wykonań Jego Muzyki, także i tej zupełnie nieznanej, co zapowiadają redaktorzy Dwójki, mojej zdecydowanie ulubionej stacji radiowej
Iwona A. Siedlaczek   

Przypisy:
(1) Kiedy 15 I 1871 r. formalnie zawiązano Warszawskie Towarzystwo Muzyczne, wśród członków – założycieli był sam Stanisław Moniuszko, a obok niego tak wspaniałe nazwiska, jak: Józef Sikorski, Ignacy Krzyżanowski, Adam Münchheimer, Wilhelm Troschel, Józef Weniawski i Władysław Wiślicki (inicjator założenia Towarzystwa). Towarzystwo zawsze propagowało życie i dzieło Moniuszki. 
21 X 1887 z jego inicjatywy odsłonięto pomnik Stanisława Moniuszki w kościele Wszystkich Świętych na pl. Grzybowskim w Warszawie, zniszczony w czasie Powstania Warszawskiego. Autorem rzeźby w białym marmurze był sam Cyprian Godebski, polski rzeźbiarz żyjący we Francji (także autor genialnego pomnika Adama Mickiewicza na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie!). 28 XII 1891 założono przy WTM, z inicjatywy Jana Karłowicza (ojca kompozytora Mieczysława) Sekcję im. Stanisława Moniuszki, gromadzącą rękopisy i druki muzyczne oraz pamiątki po kompozytorze, a także publikujące jego kompozycje. To ta Sekcja uratowała dla nas spuściznę Kompozytora!
(2) O których napisał niezwykły cykl artykułów „Italia pensante” (Włochy myślące) do włoskiego pisma „Presenza Taurisanese”, drukowanych w latach 2007-2008.
(3) Pierwsze wykonanie "Halki" we włoskiej wersji językowej (nazwane „sensacyjnym”) miało miejsce 24 sierpnia 2018 roku w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego, w czasie festiwalu „Chopin i jego Europa”. Wykonawcy wersji transmitowanej:

  • Tina Gorina Faz – Halka 
  • Monika Ledzion-Porczyńska – Zofia / Sofia 
  • Matheus Pompeu – Jontek 
  • Robert Gierlach – Janusz / Gianni 
  • Rafał Siwek – Stolnik / Alberto 
  • Karol Kozłowski – Młodzieniec 
  • Soliści chóru: 
  • Mateusz Stachura – Dziemba / Gemba 
  • Kiryll Lepay – Dudarz / Zampognaro, Gość / Contadino 
  • Paweł Cichoński - Gość / Contadino 
  • Fabio Biondi – dyrygent 
  • Orkiestra Europa Galante 
  • Chór Opery i Filharmonii Podlaskiej 
  • Violetta Bielecka – kierownik chóru 

Transmisja: "Wieczór operowy" Dwójki, sobota 5.01. 2019 w godz. 19.00-22.00, prowadzenie Krzysztof Dziuba.

Iwona A. Siedlaczek – najwięcej czasu spędza w Szkole Muzycznej I i II st. im. Tadeusza Szeligowskiego w Lublinie, gdzie prowadzi jedną z klas skrzypiec, resztkę wykorzystuje na studiowanie prac z dziedziny  muzykologii, teorii muzyki i filozofii, co czasami owocuje jakimś własnym artykułem. Od czasu do czasu przyjmuje na siebie rolę kronikarki lubelskich (a niekiedy innych miast) wydarzeń muzycznych, której nie należy mylić z krytyką muzyczną, bo wszyscy krytycy już dawno wymarli, a o muzyce współczesnej to już w ogóle nie wiadomo, co i jak pisać. Współpracuje z Niecodziennikiem Bibliotecznym 

Powiązane:

Iwona Siedlaczek

Wydarzenia polecane