W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z serwisu lublin.eu oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień Twojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.Zamknij

Drukuj stronę do PDF Maraton teatralny "Kosmos"

Data rozpoczęcia 2012-11-09
Godzina rozpoczęcia 19:00
Miejsce Ośrodek Praktyk Teatralnych "Gardzienice" - siedziba w Gardzienicach, Zespół Pałacowy
Kategoria Spektakl

W programie:
- Ifigenia w A... wg Eurypidesa – w reżyserii Włodzimierza Staniewskiego
- Ifigenia w T... wg Eurypidesa – w reżyserii Włodzimierza Staniewskiego

oraz:
- wystawa multimedialna
- teatralne jam session

Rezerwacje biletów (40,- i 50,- zł): telefonicznie: 81 532 98 40; mailowo: office@gardzienice.art.pl

Ifigenia w T…
Autor spektaklu: Włodzimierz Staniewski - na tekstach „Ifigenii w Taurydzie” Eurypidesa
Przekład:  Jerzy Łanowski
Asystent: Joanna Holcgreber
Aranżacja muzyczna: Mikołaj Blajda
Adaptacja fr. muzyki antycznej Grecji: Maciej Rychły
Kostiumy: Monika Onoszko
Animacje: Krzysztof Dziwny, Marta Pajek, Karol Grabiec
Dekoracje: Ewa Woźniak
Obsada premierowa: Mariusz Gołaj, Joanna Holcgreber, Marcin Mrowca, Dorota Kołodziej, Agnieszka Mendel, Anna Dąbrowska, Martin Quintela, Ivor Houlker, Estella Levko, Artem Manuilov
Obsada obecna:  Mariusz Gołaj, Joanna Holcgreber, Marcin Mrowca, Dorota Kołodziej, Agnieszka Mendel, Anna Dąbrowska, James Brennan, Martin Quintela, Artem Manuilov, Ivor Houlker
Muzycy: Olga Mytnik/Damian Borowiec, Gabriela Żmigrodzka, Karolina Rudaś

Nota reżyserska: Kult Ifigenii wśród Taurów, ludu krymskiego, znanego w czasach antycznych równie dobrze jak pokrewni im Scytowie, czy też “nasi” Sarmaci – wziął się.
Z katastrofy. Ifigenię, charyzmatyczne dziewczę, najpierw cudownie ocalone w Aulidzie, spod noża własnego ojca, dzieciobójcy (wśród żądnej niewinnej krwi, wyjącej, czarnosecińskiej tłuszczy) – zgubioną dla Swoich – odnajdujemy wśród Obcych.
Na antypodach ówczesnego, tzw. cywilizowanego świata. Spadła Taurom z nieba. Horrendum. A może, jak w wielu podobnych toposach, odbyła długą wędrówkę? Przybłęda, która znalazła gościnę w dalekim kraju? Jak – nie przymierzając – Czarna Madonna, namalowana na fragmencie stołu wieczornego, przez Łukasza Ewangelistę, która odbyła długą wędrówkę ze Świętej Jerozolimy, żeby znaleźć spoczynek i uwielbienie w naszych dzikich stronach. Ifigenia jest bóstwiona za życia. Przez Toasa, przywódcę Taurów, a z jego woli – przez lud jego. Toas daje jej też klucze do władzy. Akt niezwykłej dobroczynności; namaszczenie Obcego i wywyższenie Obcego ponad Swoich. Toas czyni Ifigenię kapłanką Czarnej Madonny Taurydzkiej, Artemidy. Świętej Dziewicy, Najświętszej Panny. Jej wizerunek, odbity w posągu, też niegdyś spadł z nieba. To czarny meteor, podobny czczonemu w cudownej świątyni w Efezie oraz – od niepamiętnych czasów – w świątyni Ateny – Strażniczki Miasta, na Akropolu. Eidolin, ikona, czczona przez Taurów jako Święte Świętych, przyozdabiana przez wieki w wotywne złoto, srebro, kość słoniową, heban, w diamentowe, a może i w bursztynowe sukienki.
Musiał być obiektem pożądań różnej maści flibustierów i rabusiów, jak Ci dwaj; Orestes i Pylades. Rabowanie sanktuariów było “cool”, tak w czasach pradawnych jak i niedawnych, żeby przypomnieć dwóch zagończyków herbu Działosza i Szreniawa, którzy w 1430 “odarli Czarną Madonnę ze złota i klejnotów” (Długosz). Dzicy? Innowiercy? Nie! Rodowa szlachta. Oprychy inspirowane starożytnymi wzorcami bohaterszczyzny. Orestes i Pylades mydlą nam oczy eksklamacjami na temat manipulacji Apolla (ten ma zresztą bardzo złe notowania u Eurypidesa) ale knują jak zawodowi rzezimieszkowie o alcybiadesowych manierach. Ifigenia sprzeniewierza całe dobro nowego życia, które otrzymała w darze, przeciw swoim darczyńcom. Spiskuje i zdradza szlachetnego Toasa. Zauroczona przez dwóch dandysów, reżyseruje występny spektakl wykradzenia Taurom Świętego Świętych i sromotnej ucieczki. Jej lamenty na temat więzów pokrewieństwa, na temat utraconej ojczyzny (która potraktowała ją jak rzeźne zwierzę) brzmią jak uspokajanie chorego sumienia, żeby usprawiedliwić niegodny akt zdrady. Cała ta, wołająca o pomstę do nieba intryga, wpleciona jest w osnowę, z której wyłaniają się dwa przeciwstawne światy; “tych prymitywnych” i “tych cywilizowanych”. Idźmy dalej; “tych bogobojnych” i “tych światłych”; “tych z ulicy” i “tych z salonu”; “tych trzeciej prędkości” i “tych pierwszej prędkości”… Kto rozezna, którzy są depozytariuszami prawdy, ten stanie się zwiastunem nowej, radosnej wieści.
Włodzimierz Staniewski

Ifigenia w A…
Autor spektaklu: Włodzimierz Staniewski - na tekstach „Ifigenii w Taurydzie” Eurypidesa
Przekład:  Jerzy Łanowski
Muzyka: Zygmunt Konieczny
Adaptacja fr. muzyki antycznej Grecji: Maciej Rychły
Kostiumy: Monika Onoszko
Układ ruchu do pyrrichy: Julia Bui-Ngoc
Obsada premierowa: Mariusz Gołaj, Joanna Holcgreber, Marcin Mrowca, Karolina Cicha, Agnieszka Mendel, Anna Dąbrowska, Charlie Cattral, Katarzyna Stefanowicz, Anna-Helena McLean
W kolejnych obsadach występowali m. in.: Benedict Hitchins, Justyna Jary, Estella Levko, Maniucha Bikont, Maciej Gorczyński, Emilia Raiter, Marie Paskova, Juliane Ehle, Jacek Timingeriu, Emma Callander, Barbara Wesołowska, Michał Brańka, Maciej Hanusek, Emilia Śniegoska, Katarzyna Kapela, Zofia Barańska
Obsada obecna:  Mariusz Gołaj, Joanna Holcgreber, Marcin Mrowca, Agnieszka Mendel, Anna Dąbrowska, James Brennan, Artem Manuilov, Dorota Kołodziej, Martin Quintela, Ivor Houlker, Jan Żórawski
Muzycy: Olga Mytnik/Damian Borowiec, Gabriela Żmigrodzka, Karolina Rudaś
Spektakl powstał w koprodukcji z Teatrem Starym w Krakowie.

Tragedia czyli to co boli (nota reżyserska): Tragedia uczuć i ambicji czyni bohaterów Ifigenii niezwykle wyrazistymi teatralnie i jednocześnie bardzo współczesnymi. Kiedy odsuniemy na bok antykwaryczny historyzm, zobaczymy postacie które są jak wyjęte z dzisiejszego życia. Finalny rytuał ofiary to akt ślepej przemocy, wymuszonej wiary, za którą stoi indoktrynacja, trujące podszepty, klęska mocnych w słowach i pozach a słabych duchem. Ale to – o dziwo – nie boli, to spowszechniało i staniało. Oburza ale nie boli. Nawet danina z życia jako wyraz fanatycznego poświęcenia jakoś nam spowszedniała.
W Ifigenii w A. to co boli to dramat rodzinny. Koniec świata wspólnoty.
Nie – parszywa polityka, chore ambicje, łupieskie instynkty, przeniewierstwa i łgarstwa; te wszystkie tłuste przynęty, którymi wabi dramat antyczny, a którymi Eurypides operuje na niepowtarzalnych skalach.
Taki teatr, teatr natręctw i natrętów, chcących “dzielić i rządzić” grany jest w mediach i w postmodernistycznym teatrze na co dzień i powszechnie. To są już tylko znamiona końca świata, w którym słowo dom znaczyło dom, litość znaczyło litość a trwoga znaczyło trwoga. Symptomów pogubienia należy szukać w kryzysie wspólnoty.
Włodzimierz Staniewski

Najważniejsze wydarzenia cykliczne