W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z serwisu lublin.eu oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień Twojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.Zamknij

Drukuj stronę do PDF Trzeci dzień Mistrzostw Polski z efektownymi wyścigami

20.12.2015

Pierwszy lublinianin stanął na najwyższym stopniu podium. Jan Świtkowski nie dał rywalom szans na 200 metrów stylem motylkowym i wygrał złoto z dużą przewagą. Trzeciego dnia Zimowych Mistrzostw Polski Seniorów i Młodzieżowców w pływaniu Lublin 2015 faworyci nie zawiedli, ale była także jedna spora niespodzianka.

Zawodnik amerykańskiego teamu Florida Gators przez eliminacje przeszedł jak burza. Osiągnął rezultat 1:55.76 i miał ponad dwie sekundy przewagi nad kolejnym zawodnikiem.

Czy będzie to łatwa wygrana? Na pewno nie. Chłopaki popłyną szybciej, ale ja też postaram się popłynąć lepiej. To na pewno będzie fajny wyścig – zapowiadał rano Jan Świtkowski.

W finale jednak jego przewaga nad drugim Michałem Poprawą była jeszcze bardziej imponująca i wyniosła ponad 4 sekundy, czyli więcej niż długość ciała. Niewiele, bo nieco ponad jednej sekundy, zabrakło także do rekordu Pawła Korzeniowskiego sprzed 6 lat ze Stambułu.

Raczej nie myślałem o pobiciu rekordu. Nie spodziewałem się takiego dobrego wyniku. Duże zaskoczenie dla mnie. Bardzo dobrze mi się płynęło – podsumował swój występ mistrz Polski na 200 metrów motylkiem Jan Świtkowski.

Do największej niespodzianki doszło w wyścigu o medale na sprinterskim dystansie 100 metrów stylem dowolnym. Na słupkach spotkało się wielu medalistów imprez krajowych i międzynarodowych. Najlepszy okazał się Sebastian Szczepański z klubu Korner Zielona Góra. Pokonał faworyta tej konkurencji Konrada Czerniaka, z którym przegrał premierowego dnia zawodów na dystansie o połowę krótszym. Na pierwszej długości basenu lepszy był puławianin, ale w końcówce zabrakło mu sił i przegrał o cztery setne sekundy.

Jestem oczywiście zadowolony. Udało mi się go pokonać, szczególnie po porażce na 50 metrów. Jestem zmęczony, ale miałem motywację, żeby wygrać dzisiaj. Myślę, że jutro będzie jeszcze ciekawszy wyścig, bo na 200 metrów kraulem startuje Kacper Majchrzak, który jest typowo „dwusetkowiczem”, Jan Świtkowski i ja. Szkoda tylko, że nie ma Pawła Korzeniowskiego – powiedział szczęśliwy po wygranej Sebastian Szczepański.

Bardzo ciekawie było także w rywalizacji pań. Lubelscy kibice czekali na wyścig finałowy na 50 metrów grzbietem. W nim startowała zawodniczka Skarpy Lublin Ludwika Szynal. Nie miała jednak łatwego zadania, bo razem z nią o medal walczyły między innymi aktualna rekordzistka Polski na tym dystansie Aleksandra Urbańczyk oraz niezwykle mocna na tych zawodach Alicja Tchórz. Łodzianka potwierdziła jednak swoją świetną formę z tegorocznych Mistrzostw Europy z Izraela –  gdzie zdobyła srebrny medal – i pewnie wygrała ten bieg, poprawiając jednocześnie własny rekord Polski. Ludwika Szynal zajęła ostatecznie szóste miejsce z czasem 28.25.

Dzisiaj był naprawdę ciężki dzień. Cztery starty w sesji popołudniowej okraszone super wynikami. Do tego fajne rekordy Polski. Wieczorem będę pewnie strasznie padnięta ze względu na ten cały wysiłek i emocje, ale jeszcze trzeba odpocząć i zregenerować się, bo jutro kolejne starty – powiedziała niezwykle zmęczona, ale i szczęśliwa Aleksandra Urbańczyk.

Pływaczka zdobyła także drugie złoto na 100 metrów stylem zmiennym. Tam również miała dużą przewagę nad rywalkami i poprawiła swój rekord Polski. Popłynęła aż o sześć dziesiątych sekundy szybciej niż dwa lata temu w Ostrowcu Świętokrzyskim.

O udanych Mistrzostwach Polski może na pewno mówić zawodnik Unii Oświęcim Wojciech Wojdak. 19-latek założył na swoją głowę potrójną koronę wygrywając stylem dowolnym na trzech najdłuższych dystansach – na 400, 800 i 1500 metrów. Dzisiaj, w tej drugiej konkurencji, pobił także rekord Polski seniorów i rekord młodzieżowy.

Nie spodziewałem się aż tak dobrych wyników na tych zawodach. Dwa tygodnie temu wróciłem z Mistrzostw Europy, a ciężko przedłużyć formę na dłuższych dystansach. Mi się to udało i jestem bardzo zadowolony ze startów. 400 metrów to był najcięższy dystans. Najgorzej mi się płynęło z tych wszystkich konkurencji. Jestem jednak zadowolony z rezultatów – ocenił swoje występy Wojciech Wojdak.

Rekord Polski seniorów, a także młodzieżowców, pękł także w najdłuższym wyścigu pań, czyli na 1500 metrów dowolnym. Tam zwycięstwo z wynikiem 16:14.02 zapewniła sobie Paulina Piechota, reprezentująca barwy UKS-u 190 Łódź.

Bardzo dobrze mi się pływa od pierwszego dnia. Zrobiłam „życiówki”. Nie sądziłam, że trzeciego dnia uda mi się tyle poprawić, aż o 15 sekund. To jest coś. Sam obiekt jest fantastyczny, zupełnie jak na arenie międzynarodowej. Świetnie mi się tutaj pływa – podkreśliła po ceremonii dekoracji Paulina Piechota.

Na koniec dnia kibice podziwiali zmagania w naszpikowanej gwiazdami sztafecie 4x100 metrów stylem dowolnym panów. Po raz trzeci już na tych zawodach, najlepszy okazał się pierwszy zespół AZS AWF Katowice, tym razem w składzie Konrad Czerniak, Maciej Falaciński, Bartosz Famulok i Rafał Bugdol (wcześniej wygrywali także na 4x50 zmiennym i 4x100 zmiennym). Podobnie jak w poprzednich, także i w tym biegu drugie miejsce zajęła sztafeta AZS AWF Warszawa: Paweł Korzeniowski, Radosław Kawęcki, Maciej Certa i Adam Dubiel. Zwycięzcy poprawili również rekord Polski seniorów, który wcześniej należał do trzeciej drużyny na mecie – AZS UŁ-PŁ Łódź: Filip Wypych, Michał Brzuś, Maksymilian Zgierski i Bartłomiej Lassek.

Trzeciego dnia pływackiej rywalizacji padło 6 rekordów Polski seniorów, kilkanaście rekordów młodzieżowych, a minima na starty w Mistrzostwach Europy wypełniło ośmioro zawodników. Trójka z nich zapewniła sobie bilety do Londynu już wcześniej.

Najlepiej dzisiejszy dzień finałowych zmagań podsumowują słowa Ministra Sportu i Turystyki Witolda Bańki, który oglądał pływaków z trybun:

W znakomitym momencie przyszło mi oglądać Mistrzostwa Polski. Naprawdę fantastyczna impreza, wysoki poziom, rekordy życiowe, rekordy Polski. No cóż dodać. Serce rośnie jak ogląda się takie mistrzostwa. Przede wszystkim jestem zadowolony i szczęśliwy, że na zawodach krajowych jest taka atmosfera. Zupełnie jak na międzynarodowej, dużej imprezie.

Pełne wyniki znajdziecie na oficjalnej stronie mistrzostw:

http://live.megatiming.pl/bujak/2015/12_20_lublin/index.html

źródło: azs.umcs.pl