W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z serwisu lublin.eu oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień Twojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.

31. rocznica pierwszych częściowo wolnych wyborów do Sejmu

01.06.2020

4 czerwca 1989 r. odbyły się wybory do Sejmu i Senatu, po raz pierwszy po II wojnie światowej częściowo wolne do Sejmu - 35 % mandatów poselskich i w całości wolne do Senatu - 100 % mandatów senatorskich. Wybory przyniosły całkowite zwycięstwo kandydatom Komitetu Obywatelskiego "Solidarność".

Przesądziło to o przyśpieszeniu demokratycznych przemian ustrojowych w naszej Ojczyźnie, doprowadziło do stopniowego odzyskiwania suwerenności przez Naród i Państwo Polskie, zainicjowało wolnościowe ruchy w całej Europie Środkowo-Wschodniej, zapoczątkowało proces upadku komunistycznego systemu rządów w tej części Europy.

W 31. rocznicę tych wyborów przedstawiciele Miasta Lublin i Województwa Lubelskiego, i innych Instytucji, 4 czerwca (czwartek) o godz. 9.00, złożą kwiaty pod tablicą pamiątkową Komitetu Obywatelskiego "Solidarność" Lubelszczyzny, przy ul. Krakowskie Przedmieście 62 (budynek Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury).

Najważniejsze wybory po II wojnie światowej – 4 i 18 czerwca 1989

Zanim doszło do wyborów, w 1980 roku powstał pierwszy w historii, niezależny, legalny związek zawodowy – „Solidarność”. To, że rok później zakazano jego działalności, a działaczy internowano, nie zdołało już powstrzymać zmian, które nastąpiły w świadomości społeczeństwa i odbiły się szerokim echem na świecie. Strefa wpływów ZSRR, odgrodzona od reszty Europy żelazną kurtyną, zaczęła się nagle rozpadać.   

Efektem tych wydarzeń były ustalenia Okrągłego Stołu, w wyniku których podjęto decyzję o zorganizowaniu częściowo wolnych wyborów. Oznaczało to dopuszczenie kandydatów opozycji antykomunistycznej, wywodzących się z kręgów Solidarności lub bezpartyjnych, do udziału w wyborach do Sejmu i Senatu. Nie oznaczało to jednak, że ówczesny obóz władzy i koalicjantów PZPR zamierzał poddać się bez walki. Wykorzystywano dostępne środki wyborczej agitacji, ograniczając jednocześnie dostęp do mediów kandydatom opozycji. Po ustaleniu terminu wyborów czerwcowych doszło do mobilizacji wszystkich niemal sił PZPR. Założono koalicję ze Stronnictwem Demokratycznym (SD) i Zjednoczonym Stronnictwem Ludowym (ZSL), zgromadzono fundusze i ustalono strategię. To samo, choć na mniejszą skalę, odbywało się w Komitecie Obywatelskim. 

W niedzielę 4 czerwca 1989 roku otworzono lokale wyborcze. Frekwencję wyborczą oceniono na niezbyt wysoką – nie głosowało ponad 10 milionów Polaków z 27 milionów uprawnionych do głosowania. Było to wynikiem postępującej apatii społeczeństwa, które nie wierzyło, że wybory mogą coś zmienić. W całym kraju nastroje były spokojne, nie doszło do żadnych rozruchów.

Pierwsze wyniki zelektryzowały opozycję i PZPR. Wszystko wskazywało, że Komitet Obywatelski „Solidarność” odniósł niebywałe, miażdżące zwycięstwo. Ze 161 miejsc w Sejmie dostępnych w wolnych wyborach, w pierwszej turze opozycja zdobyła 160, a pozostały kandydat przeszedł do drugiej tury. Ze 100 miejsc w Senacie w pierwszej turze kandydaci „Solidarności” obsadzili 92, o pozostałych mandatach również miała rozstrzygnąć druga tura. Z kolei partyjni kandydaci, zajmujący 65 proc. miejsc zagwarantowanych ustaleniami Okrągłego Stołu nie otrzymali więcej niż kilka procent głosów (z wyjątkiem trzech, nieformalnie popartych przez „Solidarność”) i o swoje mandaty musieli walczyć w drugiej turze. Klęskę poniosła lista krajowa, z której tylko 2 na 35 startujących uzyskało więcej, niż wymagane 50 proc. głosów (a i to prawdopodobnie dzięki nieuważnemu skreślaniu przez wyborców – ich nazwiska znajdowały się na samym końcu kart do głosowania).

Klęska koalicji PZPR była całkowita – na kandydatów KO „S” głosowano w wojsku, w milicji, nawet w okręgach wyborczych obsadzonych przez partyjną nomenklaturę. Wybory parlamentarne w Polsce w 1989 roku to początek transformacji ustrojowej. Ich pokojowe przeprowadzenie dało nadzieję na rzeczywisty upadek reżimu komunistycznego. Poparcie społeczne, niechęć obywateli do komunizmu i potrzeba zmiany przesądziły o zwycięstwie „Solidarności”.

Demokratyczne wybory w Polsce 4 czerwca 1989 roku zapoczątkowały serię przemian, które w skali globalnej oznaczały upadek komunizmu. W większości krajów tzw. demokracji ludowej demontaż struktur komunistycznych następował drogą pokojowych przemian. Rezultatem wydarzeń z lat 1989–1991 było: zjednoczenie Niemiec, rozpad Związku Radzieckiego i powstanie Wspólnoty Niepodległych Państw, podział Czechosłowacji. Mimo licznych konfliktów społecznych i etnicznych bilans przemian politycznych i społecznych  był  zdecydowanie dodatni. W wyniku wyborów czerwcowych Polska stała się pierwszym państwem tzw. bloku wschodniego, w którym przedstawiciele opozycji demokratycznej uzyskali realny wpływ na sprawowanie władzy. Wybory te są uznawane za moment przełomowy dla procesu przemian politycznych w Polsce, zapoczątkowały przyspieszenie nieuniknionej w tamtym czasie transformacji ustrojowej.

źródło: Teatr NN